After czyli co ja obejrzałam?
Nigdy nie przepadałam za romansami, szczególnie tymi nastoletnimi. Były dla mnie mdłe i nudne. Jednak wraz z moim bratem i jego narzeczoną postanowiliśmy obejrzeć After. Film który jest ekranizacją książki na podstawie fan fiction o romansie z jednym z członków One Direction. I muszę przyznać jedno - dawno żaden film mnie tak nie znudził jak ten. Ta godzina czterdzieści wlokła się w nieskończoność. Fabuła tutaj jest prosta. Mamy szarą myszkę skupioną na nauce, która zakochuje się w „bad boyu”. Problem jednak jest w tym, że te postacie są źle nakreślone. Główna bohaterka uchodzi za rozsądną dziewczynę. Tymczasem widzimy, że jej zachowanie jest bezmyślne (przejażdżka z chłopakiem z którym rozmawiała z trzy razy i o którym nie usłyszała dobrych rzeczy, nie brzmi jak rozsądna decyzja). Dodatkowo, udowadnia ona swoją postawą, że koniec końców niezależnie od tego, ile złego się zrobi i tak wychodzi to na dobre. Natomiast nasz bad boy jest, no cóż, nudny. Nie robi nic ciekawego i n...